Zapamiętywanie dat, nazwisk, wzorów to odwieczna zmora uczniów. Zdobyta w szkolnych latach wiedza bywa mało użyteczna w życiu dorosłym. Kluczem do sukcesu są zupełnie inne kompetencje, takie jak logiczne myślenie i wyciąganie wniosków, kreatywność czy przedsiębiorczość, a także odwaga w stawianiu tez i pytań. Czego zatem powinny uczyć się nasze dzieci, aby odnosić sukcesy w przyszłości i czy jest to możliwe w dzisiejszej szkole?

Na lekcjach polskiego wciąż czytane są lektury, które obowiązywały również naszych rodziców i dziadków. Na matematyce uczymy się na pamięć wzorów, które nie przydadzą nam się w życiu dorosłym, a szczególnie w pracy zawodowej. Na historii zapamiętujemy na „blachę” daty, które po teście ulatują z pamięci. Współczesna edukacja nie uczy dziecka samodzielnego myślenia i kreatywności, a jedynie wiedzy książkowej i zdawania egzaminów. Można powiedzieć, że jest nawet gorzej, gdyż osoby rzucające nauczycielom wyzwania intelektualne i stawiające trudne pytania sporadycznie bywają nagradzane za kreatywność i krytyczne myślenie. Aby dzieci dobrze się rozwijały i chętnie uczyły, a umiejętności, które zdobywają w młodzieńczym wieku przyniosły korzyści w życiu dorosłym, potrzebna jest zmiana stylu nauczania, który będzie adekwatny do wciąż rozwijającej się technologii i otaczającej nas rzeczywistości.

W dobie internetu, nowych technologii oraz tworzących się nowych specjalizacji bardzo istotne są takie umiejętności, jak kreatywność, logiczne myślenie, współpraca, pragnienie  poznawania nowych rzeczy, weryfikowanie źródeł informacji czy podejmowanie ryzyka i rozwiązywanie problemów. To właśnie te cechy są dzisiaj cenione i stają się „przepustką” do przyszłości. Oczywiście wiedza jest istotna, ale w innej mierze niż było to jeszcze 10  lat temu. Pozwólmy dzieciom na dyskusje klasowe, na wyciąganie wniosków i indywidualne spojrzenie na zagadnienia, zamiast uczyć ich przestarzałych schematów. Niech uczą się bronić słuszności swoich wniosków i poglądów – mówi Wiesław Brodaczewski, pomysłodawca i założyciel MyVinci.

Wiedza zdobywana poprzez samodzielne doświadczenia to klucz do lepszego zrozumienia, a przede wszystkim do rozwoju umysłu i trwałego zapamiętywania nowych dla dziecka zjawisk i pojęć, które w przyszłości mogą być łączone, by tworzyć nową jakość. Takie podejście rozwija też kreatywność, zachęca do zadawania dalszych pytań i szukania odpowiedzi, rozwija ciekawość świata.

Bardzo ważne jest indywidualne podejście do każdego dziecka, ponieważ nikt z nas nie jest taki sam. Stawiajmy na naukę kształtowaną poprzez zainteresowania i osobiste doświadczenia ucznia. Istotny jest  kontakt z naturą, dziełami sztuki oraz muzyką, dzięki czemu kształtujemy ich strefę emocjonalną, rozwijamy wrażliwość i poszerzamy horyzonty intelektualne. By zainteresować dzieci danym tematem, warto przeprowadzić różne eksperymenty, które pomogą zobrazować dane zagadnienie. Od najmłodszych lat należy uczyć dzieci logicznego myślenia, np. poprzez realizację różnych zadań, w których ważne jest prawidłowe zrozumienie tematu, wyselekcjonowanie kluczowych informacji oraz wykorzystanie dostępnych dziecku narzędzi i umiejętności by samo doszło do prawidłowej odpowiedzi – mówi Katarzyna Eljasz, dyrektor szkoły MyVinci.

Niedawno powstała szkoła Elona Muska, najbogatszego człowieka na świecie, w której uwaga skupiana jest na uczniu, jego indywidualnych osiągnięciach i potencjale. W Ad Astra uczniowie będą uczyć się logicznego i krytycznego myślenia oraz rozwiązywania problemów. W szkole nie ma ocen, co w założeniu ma sprawić, że dzieci chętniej się uczą. Celem szkoły ma być zabawa, a nauka odbywa się poprzez doświadczenie, aby wzbudzić w dzieciach świadomość, że uczą się czegoś w konkretnym celu, a nie dla samych ocen. Czas pokaże na ile przyjęte założenia sprawdzą się w praktyce.

Szkoła stworzona przez Muska to z pewnością szkoła przyszłości, z której mają szansę wyjść dojrzali intelektualnie i emocjonalnie młodzi ludzie, ciekawi świata, pełni pomysłów. Do tego rozpoczęcie takiego przedsięwzięcia ma szansę zainicjować zmiany instytucjonalne w globalnej edukacji, niezależnie od tego, które pomysły się przyjmą, a które trzeba będzie zweryfikować. Warto wspomnieć, że i w Polsce mamy czym się pochwalić. Podobne podejście do nauki jakie zaprezentował Elon Musk, realizują przedszkole i szkoła podstawowa MyVinci, które powstały prawie 10 lat temu, a więc wcześniej niż szkoła Ad Astra. Od przedszkola, a więc od wieku ok. 3. roku życia rozwijamy w naszych podopiecznych cechy i kompetencje, takie jak kreatywność, logiczne myślenie i ciekawość świata. Robimy wszystko, aby wyeliminować nudę z zajęć, która wyłącza myślenie i entuzjazm. Najlepszym dowodem powodzenia w tym zakresie jest fakt, że rodzice odbierając swoje pociechy nieustannie są proszeni przez nie o poczekanie, bo dzieci mają jescze coś ciekawego do dokończenia. Bardzo często jest to kontynuacja tego, co działo się na zajęciach. Ten sam zapał i pozytywne nastawienie staramy się pielęgnować także w kolejnych latach edukacji – kontynuuje Katarzyna Eljasz.

Powołanie do istnienia szkoły wymusza realizację podstawy programowej i przygotowanie uczniów do realiów egzaminacyjnych, np. w ramach egzaminu ośmioklasisty. Ważne jest, aby znaleźć zdrowy balans między tradycyjnymi wymaganiami i metodami, a tym co nowoczesne, pomiędzy kanonem lektur i wzorami, a kreatywnością i krytycznym myśleniem. Dzięki temu możliwe jest wyposażenie uczniów i w wiedzę i w umiejętności oraz ukształtowanie ich jako ciekawych świata młodych ludzi.

Funkcjonowanie w nowoczesnym świecie wymaga swobodnego posługiwania się językami obcymi, w szczególności językiem angielskim. Aby to osiągnąć od najmłodszych lat dzieci uczą się od native speaker’ów. Pomaga to nie tylko nauczyć się żywego języka, ale także poznawać inne kultury. Zajęcia prowadzone są i po polsku i po angielsku, a dodatkowo naucza się hiszpańskiego i rosyjskiego. W efekcie oznacza to, że dzieci realizują zarówno polską, jak i angielską podstawę programową, gdyż MyVinci School uzyskało prestiżową akredytację Cambridge International School nadawaną przez renomowany University of Cambridge – mówi dyrektor MyVinci.

Kluczowe jest jednak to, że wczesny etap edukacji jest bardzo ważny. To, czego dzieci nauczą się w przedszkolu i szkole podstawowej, a głównie jak nauczą się myśleć, jakie wzorce myślowe do nich przylgną, stanie się drogowskazem w ich całym życiu. To, czy nauka będzie dla nich męką czy przyjemnością, zdefiniuje się na pierwszych etapach edukacji. Niezwykle często rodzice bagatelizują ten okres kształcenia i wychodzą z założenia, że dopiero dobra szkoła średnia i dobra uczelnia „stworzy” fachowca, kreatora przyszłości oraz pozwoli zrobić karierę. Nic bardziej mylnego!

To, czego dzieci nauczą się w szkole oraz jakie będą miały podejście do nauki zaważy na ich przyszłości. We współczesnej edukacji warto byłoby zmniejszyć nacisk na zbędne zapamiętywanie dat czy wzorów, które bywają mało przydatne w życiu, a są dostępne na wyciągnięcie ręki w Internecie. W zamian należałoby postawić na kreatywność, przedsiębiorczość, naukę logicznego myślenia, indywidualność, zaradność – cechy i umiejętności, które najlepiej pielęgnować już od młodego wieku. Dzięki temu dzieci będą w przyszłości samodzielne, łatwiej odniosą sukces zawodowy i będą mogły zmieniać świat na lepsze.